Nasze pokolenie 60+ obowiÄ zkowo uczyĹo siÄ jÄzyka rosyjskiego. ĹťyliĹmy za tzw " ĹźelaznÄ kurtynÄ ", a jÄzyki zachodnie w szkoĹach i na uczelniach,traktowane byĹy mówiÄ c kolokwialnie "per noga". Po 1989r, a szczególnie po wejĹciu Polski do UE, Europa i Ĺwiat,w duĹźym stopniu stanÄĹy otworem. Nasze dzieci ruszyĹy do Europy znajdujÄ c tam pracÄ,atrakcyjne zarobki, a wielu z nich swoje miejsce na Ziemi. PozakĹadali rodziny,porodziĹy siÄ im dzieci (nasze wnuki), a one mieszkajÄ c w Anglii, Irlandii,Niemczech itd.,mówiÄ biegle w miejscowych jÄzykach. Dzieci kochamy ,pragniemy mieÄ bliski kontakt z nimi i dlatego chcemy siÄ uczyÄ ich jÄzyka. DziÄki wycieczkom organizowanym przez biura turystyczne oraz indywidualnym wyjazdom osoby 60+ zaczÄĹy zwiedzaÄ najpierw EuropÄ i Ĺwiat. My Seniorzy jesteĹmy inteligentni,umiemy poradziÄ sobie w kaĹźdej patowej sytuacji. Potrafimy pokazaÄ palcem,Ĺźe chcemy coĹ kupiÄ,otrzymaÄ klucz do pokoju hotelowego,ale bez znajomoĹci jÄzyka obcego ( gĹównie angielskiego) czujemy siÄ jak ”dzieci we mgle” i boimy siÄ zgubiÄ w obcym mieĹcie. Dlatego cieszymy siÄ, Ĺźe sÄ organizowane przez OPS zajÄcia aktywizujÄ ce nas do nauki. Kursy jÄzyków obcych oraz spotkania oswajanie jÄzykowe cieszÄ siÄ bardzo duĹźym zainteresowaniem. I choÄ prawda bywa dotkliwa- nie jest Ĺatwo,pamiÄÄ juĹź nie tak sprawna ,a i chÄci do nauki czasami malejÄ , zwyczajnie siÄ nie chce. Trudno spamiÄtaÄ ,Ĺźe dany wyraz wymawiany jest inaczej niĹź napisany. Powoli,powoli nasz przysĹowiowy „Polisz Inglisz” nabiera formy. PrawidĹowo uczy nas wymawiaÄ sĹówka wolontariuszka Karima z Luxemburgu.
Jest to bardzo ciekawa forma nauki i taka wymiana jÄzykowa sprawia,Ĺźe my takĹźe dbamy o to by nasz goĹÄ poznaĹ jÄzyk polski od podstaw. TrochÄ zazdroĹcimy,ale cóĹź mĹodoĹÄ ma swoje prawa. Stawiamy na rozwój ,wiemy,Ĺźe nauka jÄzyków wpĹywa korzystnie na pamiÄÄ. Mamy niewielkie osiÄ gniÄcia w nauce jÄzyka angielskiego. Czujemy siÄ motywowani do dalszej nauki i w nagrodÄ otrzymaliĹmy „lekcjÄ angielskiego w terenie i na dodatek „na Ĺźywo” .
Konwersacja przy, której byĹo ogrom Ĺmiechu odbyĹa siÄ w kawiarni ”Zdrowa Domowa” 25 lutego 2020r z udziaĹem naszej instruktorki p .MaĹgorzaty i wolontariuszki Karimy. WeszliĹmy w rolÄ studentów, a przygotowane ĹciÄ gi nie zawiodĹy bo wiedzieliĹmy, Ĺźe warunkiem zamówienia jest osobiste zĹoĹźenie dania i to w jÄzyku angielskim. Let’s do it!. WeszliĹmy z impetem byĹo duĹźo Ĺmiechu, miĹa atmosfera ,a najwaĹźniejsze kelner -mĹody czĹowiek rozumiaĹ nas i doskonale mówiĹ po angielsku.
Teresa StopczyĹska - CAS
![]() |
![]() |
|




